Menu

studniówki 2018

Z przykrością stwierdzam, że studniówki roku 2018 się już zakończyły. Ubolewam nad tym, ze względu wybuchowej mieszanki emocji, które eksplodowały mniej więcej 2-3 godziny po polonezie. To właśnie jest najlepsze, ten czysty reportaż, surowe emocje, chwile, radość, euforia. Nie da się tego opisać, nie wiem czy da się to pokazać, bo to trzeba przeżyć. Przeżywam to co roku od 5 lat i szczerze mogę powiedzieć – TO NAJLEPSZE ROZPOCZĘCIE SEZONU JAKIE ISTNIEJE. Takiej dawki pozytywnej energii człowiek nie zazna nigdzie, śnieg topi się pod stopami. Nierzadko zdarza mi się tańczyć podczas fotografowania, zakwasy pojawiają się nie tylko na ramionach, ale i stopach, udach. Ten klimat trzeba poczuć, a Was zostawiam z esencją, którą udało mi się wydobyć.

Uczestników studniówek odsyłam do galerii, tam całość Waszych genialnych imprez!

4 comments

Karolina

Świetny materiał!
Jakie ogniskowe tu były używane? Głównie 35 mm czy szerzej?

    Mateusz

    Dzięki wielkie! Głównie 23mm, 56mm

Armando

to jest jakiś horror, a nie studniówka :/

    Mateusz

    czasami bywa tak, że na stronę lądują zdjęcia wyłącznie czarno-białe, tak było w tym wypadku 😉 Zapraszam na facebooka

Leave a reply